Przejdź do treści
Tarnobrzeg pomaga — dobro gra tutaj!
ARTYKUŁ · Sztab WOŚP Tarnobrzeg – Gramy z radością!

Defibrylator AED w przestrzeni publicznej – jak go użyć i czy można zaszkodzić poszkodowanemu?

Ratownicy medyczni udzielają pomocy pacjentowi na noszach
Źródło: Pexels | Autor: Mikhail Nilov
Rate this post

Nawigacja:

Dlaczego defibrylator AED budzi lęk, choć został zaprojektowany dla świadków zdarzenia

Najgroźniejszy błąd: czekanie na osobę „bardziej kompetentną”

Defibrylator AED w przestrzeni publicznej ma pomagać przede wszystkim wtedy, gdy na miejscu nie ma jeszcze zespołu ratownictwa medycznego. Urządzenia umieszcza się na lotniskach, dworcach, w galeriach handlowych, urzędach, szkołach, zakładach pracy, obiektach sportowych i przy dużych osiedlach właśnie po to, aby mógł z nich skorzystać przypadkowy świadek nagłego zatrzymania krążenia.

Najczęstszą przeszkodą nie jest trudność obsługi, lecz myśl: „Nie znam się, więc lepiej nic nie robić”. W przypadku osoby nieprzytomnej, która nie oddycha prawidłowo, bezczynność jest znacznie większym zagrożeniem niż uruchomienie AED. Każda minuta bez skutecznych działań zmniejsza szansę na przeżycie, dlatego nie powinno się czekać na ochroniarza, lekarza, pielęgniarkę czy inną osobę, która „może będzie wiedziała lepiej”.

AED nie wymaga stawiania diagnozy ani podejmowania samodzielnej decyzji o wykonaniu wyładowania. To urządzenie analizuje rytm serca poszkodowanego i wydaje polecenia głosowe. Zadaniem ratownika jest przede wszystkim sprawnie wykonać komunikaty: przykleić elektrody, nie dotykać poszkodowanego podczas analizy i rozpocząć albo kontynuować uciskanie klatki piersiowej.

Czy AED może porazić osobę, która pomaga?

Ryzyko porażenia ratownika jest bardzo małe, jeśli przestrzega się podstawowej zasady: podczas analizy rytmu i podawania wyładowania nikt nie może dotykać poszkodowanego. AED zwykle wyraźnie komunikuje polecenie w rodzaju „nie dotykaj pacjenta” albo „odsuń się”. Wtedy trzeba głośno powiedzieć: „Wszyscy odsunąć się!”, szybko sprawdzić wzrokiem, czy nikt nie trzyma poszkodowanego, i dopiero nacisnąć przycisk wyładowania, jeżeli urządzenie tego wymaga. [3]

W wielu nowoczesnych modelach przycisk wstrząsu nie jest dostępny, dopóki urządzenie nie zakończy analizy i nie uzna, że defibrylacja może być potrzebna. Część AED wykonuje wyładowanie automatycznie po wcześniejszym ostrzeżeniu głosowym. Zasada pozostaje taka sama: ręce precz od poszkodowanego, a osoby postronne powinny zrobić krok w tył.

Defibrylator nie zastępuje wezwania pomocy i RKO

AED jest bardzo ważnym elementem pomocy, ale nie działa samodzielnie. Najlepszy efekt daje połączenie trzech prostych czynności: szybkie rozpoznanie zagrożenia, wezwanie pomocy pod numerem 112 lub 999 oraz natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Defibrylator należy przynieść i uruchomić tak szybko, jak jest to realnie możliwe, lecz nie kosztem długiego przerwania uciskania klatki piersiowej.

Jeżeli na miejscu są co najmniej dwie osoby, podział ról jest prosty. Jedna osoba pozostaje przy poszkodowanym, dzwoni po pomoc i zaczyna uciski. Druga biegnie po AED, jeśli wiadomo, gdzie się znajduje. Gdy ratownik jest sam, powinien wezwać pomoc w trybie głośnomówiącym i działać przy poszkodowanym, chyba że defibrylator znajduje się dosłownie kilka kroków dalej.

Błąd pierwszy: nieprawidłowe rozpoznanie nagłego zatrzymania krążenia

Nieprzytomność i nieprawidłowy oddech to sygnał do działania

Nie trzeba sprawdzać tętna, aby rozpocząć pomoc z użyciem AED. U osoby dorosłej należy ocenić przede wszystkim bezpieczeństwo miejsca, reakcję na głos i delikatne potrząśnięcie za ramiona oraz oddech. Jeśli poszkodowany nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, trzeba traktować sytuację jako nagłe zatrzymanie krążenia.

Problemem bywają pojedyncze, rzadkie, głośne westchnienia, charczenie lub nieregularne łapanie powietrza. Tak zwany oddech agonalny może wyglądać na oznakę życia, ale nie jest prawidłowym oddechem. Nie należy wtedy czekać, aż stan się „wyjaśni”. Trzeba zadzwonić po pomoc, rozpocząć RKO i użyć AED, gdy urządzenie będzie dostępne.

Ocena oddechu nie powinna trwać dłużej niż kilkanaście sekund

Długie obserwowanie klatki piersiowej, szukanie pulsu lub pytanie kolejnych świadków, co się stało, może niepotrzebnie opóźnić uciski. W sytuacji krytycznej przyjmuje się prosty schemat: udrożnij drogi oddechowe przez odchylenie głowy i uniesienie żuchwy, obserwuj oddech maksymalnie przez około 10 sekund, a jeśli nie jest normalny – działaj.

Wyjątkiem są sytuacje, w których poszkodowany reaguje, mówi, oddycha spokojnie i ma zachowaną świadomość. Wtedy nie przykleja się elektrod AED „na wszelki wypadek”. Należy wezwać pomoc, obserwować stan chorego i stosować się do instrukcji dyspozytora medycznego. AED służy przy podejrzeniu zatrzymania krążenia, a nie przy każdym bólu w klatce piersiowej, omdleniu czy napadzie paniki.

Drgawki, zasłabnięcie i utrata przytomności nie zawsze oznaczają potrzebę defibrylacji

Napad drgawek może wyglądać dramatycznie, ale sam w sobie nie jest wskazaniem do użycia AED. W trakcie drgawek nie należy przytrzymywać osoby na siłę ani wkładać czegokolwiek do jej ust. Trzeba zabezpieczyć ją przed urazem, usunąć twarde przedmioty z otoczenia i po ustaniu drgawek ocenić przytomność oraz oddech.

Jeśli po napadzie poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo, sytuacja zmienia się w podejrzenie nagłego zatrzymania krążenia. Wówczas należy rozpocząć resuscytację i użyć AED. Kryterium nie są same drgawki, lecz brak reakcji oraz brak prawidłowego oddechu.

Błąd drugi: szukanie AED zbyt długo albo rezygnacja po pierwszej przeszkodzie

Gdzie w przestrzeni publicznej najczęściej znajduje się defibrylator AED

Defibrylator zwykle umieszczany jest w charakterystycznej, oznakowanej szafce lub gablocie. Najczęściej znajduje się blisko wejścia, recepcji, punktu ochrony, informacji, portierni, wind, szatni albo głównego ciągu komunikacyjnego. W dużych obiektach pomocne są znaki z symbolem serca i błyskawicy oraz napisem AED. [2]

Jeżeli urządzenia nie widać od razu, trzeba krótko i konkretnie zapytać: „Gdzie jest AED?” lub „Kto może przynieść defibrylator?”. W galerii handlowej można zwrócić się do pracownika ochrony, w szkole do sekretariatu lub woźnego, a na dworcu do obsługi czy informacji. Nie należy jednak wysyłać wszystkich osób na poszukiwania. Ktoś musi nieprzerwanie prowadzić uciski klatki piersiowej.

Nie przerywaj RKO na długie poszukiwania

W pojedynkę trzeba rozsądnie ocenić odległość. Jeśli AED jest na tej samej kondygnacji, za drzwiami recepcji albo w gablocie widocznej z miejsca zdarzenia, można po nie szybko sięgnąć. Jeśli jednak nie wiadomo, gdzie go szukać, a poszkodowany leży bez oznak prawidłowego oddechu, priorytetem staje się natychmiastowe RKO i rozmowa z dyspozytorem.

Praktycznym rozwiązaniem jest uruchomienie telefonu na głośniku. Dyspozytor może jednocześnie przyjąć zgłoszenie, wskazywać kolejne działania i pomóc utrzymać rytm resuscytacji. Nie trzeba kończyć rozmowy tylko dlatego, że zaczęto uciski lub że ktoś przyniósł AED.

Chłopiec uczy się resuscytacji krążeniowo-oddechowej na manekinie
Źródło: Pexels | Autor: Tahir Xəlfəquliyev

Szafka zamknięta, brak klucza lub rozładowana bateria

Publiczne defibrylatory bywają przechowywane w szafkach alarmowych. Czasem wystarczy otworzyć drzwiczki, czasem należy pociągnąć uchwyt, zerwać plombę albo nacisnąć przycisk. Nie należy rezygnować dlatego, że urządzenie uruchamia alarm dźwiękowy. Alarm zwykle ma zwrócić uwagę ochrony i innych osób, a nie zabronić użycia AED.

Jeśli szafka jest rzeczywiście zamknięta i nie można jej szybko otworzyć, trzeba kontynuować RKO oraz poinformować o tym dyspozytora. Podobnie należy postąpić, gdy AED sygnalizuje problem techniczny, na przykład brak gotowości, niski poziom baterii czy uszkodzone elektrody. Nawet bez defibrylatora prawidłowe uciski klatki piersiowej są realną pomocą do czasu przyjazdu ratowników.

Błąd trzeci: uruchomienie AED dopiero po długiej próbie „ogarnięcia sytuacji”

Włącz urządzenie natychmiast po przyniesieniu

Po przyniesieniu defibrylatora należy od razu go włączyć. Zwykle służy do tego duży, dobrze widoczny przycisk albo uniesienie pokrywy. Od tego momentu AED prowadzi ratownika komunikatami głosowymi, a czasem również ilustracjami. Nie trzeba najpierw czytać całej instrukcji na obudowie ani analizować każdego elementu zestawu.

Dobrym sposobem na uniknięcie chaosu jest głośne powtarzanie poleceń urządzenia. Jeśli AED mówi „odsłoń klatkę piersiową”, jedna osoba wykonuje tę czynność. Jeżeli komunikat nakazuje nakleić elektrody, druga osoba rozpakowuje je i przykleja zgodnie z rysunkiem. Pozostali świadkowie powinni odsunąć się, zrobić miejsce i nie przeszkadzać. [1]

Resuscytacja trwa, gdy przygotowywane są elektrody

Dużym błędem jest zatrzymanie ucisków na czas rozpakowywania AED, szukania nożyczek albo odklejania folii ochronnej z elektrod. Jeżeli na miejscu są dwie osoby, jedna może stale uciskać klatkę piersiową, a druga przygotowuje urządzenie. Przerwę robi się dopiero na tyle, ile jest konieczne, by przykleić elektrody i pozwolić AED przeanalizować rytm.

Uciski klatki piersiowej wykonuje się na środku klatki piersiowej, w dolnej połowie mostka. Ręce powinny być wyprostowane, dłonie ułożone jedna na drugiej, a nacisk zdecydowany i rytmiczny. U dorosłych zaleca się tempo około 100–120 uciśnięć na minutę oraz głębokość około 5–6 cm. Po każdym ucisku trzeba pozwolić klatce piersiowej wrócić do pierwotnego położenia.

Oddechy ratownicze: pomagają, ale nie mogą blokować działania

Jeśli ratownik umie wykonywać oddechy ratownicze i chce to robić, standardowy schemat RKO dla dorosłego to 30 uciśnięć i 2 oddechy. Gdy nie ma maseczki, ratownik nie czuje się pewnie albo warunki są trudne, można prowadzić same uciśnięcia klatki piersiowej. Najgorszym wyborem jest nieudzielanie pomocy z obawy przed niedoskonałą techniką.

Błąd czwarty: nieprawidłowe przygotowanie klatki piersiowej i elektrod

Elektrody muszą przylegać do gołej, możliwie suchej skóry

Przyklejenie elektrod na ubranie, przez grubą warstwę potu albo na mokrą skórę może utrudnić prawidłową analizę rytmu i podanie energii. Nie oznacza to jednak, że należy długo przygotowywać poszkodowanego. Trzeba szybko odsłonić klatkę piersiową, rozciąć lub rozerwać ubranie, a widoczną wodę czy pot przetrzeć ręcznikiem, gazą albo fragmentem odzieży.

Jeśli poszkodowany leży w kałuży, na mokrej nawierzchni lub ma bardzo mokrą klatkę piersiową, należy – o ile da się to zrobić szybko – przenieść go na bardziej suche miejsce albo odsunąć od stojącej wody. Nie trzeba natomiast szukać idealnych warunków. Każda zbędna minuta bez ucisków jest większym problemem niż niewielka wilgoć na ubraniu.

Nie przyklejaj elektrod na plastry lecznicze

Na klatce piersiowej mogą znajdować się plastry z lekami, na przykład przeciwbólowymi, hormonalnymi lub nasercowymi. Elektrod nie należy przyklejać bezpośrednio na taki plaster. Trzeba go szybko usunąć, najlepiej przez materiał lub w rękawiczce, a miejsce przetrzeć przed naklejeniem elektrody.

Podobnie postępuje się z bardzo gęstym owłosieniem, jeśli uniemożliwia ono przyklejenie elektrody. Jeżeli w zestawie AED znajduje się maszynka, można szybko ogolić tylko fragmenty skóry pod elektrodami. Nie należy jednak przerywać działań po to, by starannie golić całą klatkę piersiową. Gdy elektroda dobrze się trzyma, nie ma potrzeby poprawiania skóry na zapas.

Rozrusznik serca lub wszczepiony defibrylator nie wykluczają użycia AED

Pod skórą, zwykle poniżej obojczyka, można zauważyć niewielkie wypuklenie. Może to być rozrusznik serca albo wszczepiony kardiowerter-defibrylator. Nie jest to powód, aby odstąpić od użycia publicznego AED.

Czerwone drzwi i skrzynka z namalowanym sercem na miejskiej ulicy
Źródło: Pexels | Autor: Onur

Lepszym rozwiązaniem jest przyklejenie elektrody kilka centymetrów obok urządzenia, a nie bezpośrednio na nim. W praktyce wystarczy przesunąć elektrodę nieco niżej lub bardziej w bok, zachowując układ pokazany na ilustracji. Nie należy długo szukać implantu ani zdejmować opatrunków chirurgicznych, jeśli nie utrudniają one przyklejenia elektrod.

Błąd piąty: samodzielne interpretowanie komunikatu „brak zalecanego wyładowania”

Brak zalecanego wstrząsu nie oznacza, że pomoc nie jest potrzebna

AED nie zaleca wyładowania przy każdym zatrzymaniu krążenia. Część groźnych rytmów serca nie reaguje na defibrylację, ale nadal wymaga natychmiastowego RKO i jak najszybszego przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

Typowy błąd polega na odebraniu komunikatu „wyładowanie niezalecane” jako sygnału, że można przestać działać. W rzeczywistości po takim komunikacie należy od razu wrócić do uciskania klatki piersiowej. Nie trzeba zdejmować elektrod, sprawdzać pulsu ani czekać, aż poszkodowany „sam się obudzi”.

Nie próbuj wymuszać wyładowania

Jeżeli AED nie zaleca defibrylacji, nie wolno naciskać przycisków na chybił trafił, przeklejać elektrod bez powodu ani szukać „mocniejszego trybu”. Urządzenie analizuje rytm serca i blokuje wyładowanie, gdy nie jest ono wskazane.

Najlepsza korekta jest prosta: zostawić elektrody na miejscu, wykonywać kolejne polecenia urządzenia i prowadzić RKO. AED po pewnym czasie ponownie oceni rytm. W tym czasie uciski są kluczową formą wsparcia krążenia.

Jeśli poszkodowany zaczyna reagować, nie zrywaj elektrod od razu

Może się zdarzyć, że po defibrylacji lub w trakcie RKO poszkodowany zacznie się poruszać, otworzy oczy, mówić albo oddychać normalnie. Wtedy należy przerwać uciski, obserwować stan chorego i postępować zgodnie z instrukcjami dyspozytora medycznego.

Elektrody najlepiej pozostawić na klatce piersiowej do czasu przyjazdu ratowników, chyba że ich obecność wyraźnie przeszkadza w opiece nad przytomną osobą. Stan poszkodowanego może ponownie się pogorszyć, a przyklejone elektrody pozwalają szybciej użyć AED ponownie, jeśli będzie to konieczne.

Błąd szósty: zdejmowanie elektrod, pakowanie AED lub kończenie działań zbyt wcześnie

Pomoc trwa do przejęcia poszkodowanego przez ratowników

Po jednym wyładowaniu sytuacja nie jest automatycznie zakończona. AED może ponownie analizować rytm i zalecić kolejne działania. Dlatego urządzenie powinno pozostać włączone, a elektrody na miejscu.

Nie należy odkładać AED do szafki, wyrzucać zużytych elementów ani porządkować miejsca zdarzenia, dopóki poszkodowany nie zostanie przejęty przez zespół ratownictwa medycznego. Praktyczniej jest przygotować dla ratowników krótką informację: kiedy osoba straciła przytomność, czy wykonywano RKO, ile razy AED analizował rytm i czy doszło do wyładowania.

Nie zostawiaj osoby samej po odzyskaniu oddechu

Jeżeli poszkodowany odzyskał prawidłowy oddech, ale nadal jest nieprzytomny, trzeba kontrolować jego stan do przyjazdu pomocy. Jeśli nie ma podejrzenia urazu kręgosłupa i nie ma innych przeciwwskazań, można ułożyć go w pozycji bezpiecznej na boku, stale obserwując oddech.

Gdy oddech ponownie staje się nieprawidłowy albo osoba przestaje reagować, należy natychmiast wrócić do RKO. Nie zakładaj, że poprawa będzie trwała tylko dlatego, że poszkodowany przez chwilę poruszył ręką lub wziął kilka oddechów.

Szczególna sytuacja: dziecko i AED

U dzieci również nie należy bać się użycia defibrylatora

W przypadku dziecka, które jest nieprzytomne i nie oddycha prawidłowo, należy wezwać pomoc oraz rozpocząć działania ratunkowe. Jeśli dostępny jest AED, trzeba go użyć zgodnie z wyposażeniem urządzenia.

W wielu zestawach znajdują się elektrody pediatryczne lub przełącznik trybu dziecięcego. Są przeznaczone dla dzieci, zwykle tych poniżej około 8. roku życia lub o masie ciała mniejszej niż 25 kg. Jeśli taki tryb albo elektrody są dostępne, należy ich użyć.

Brak elektrod pediatrycznych nie powinien zatrzymać pomocy

Jeżeli przy dziecku nie ma zestawu pediatrycznego, a dostępny jest wyłącznie standardowy AED dla dorosłych, należy kontynuować RKO i postępować zgodnie z instrukcją urządzenia. W nagłym zatrzymaniu krążenia lepiej użyć dostępnego AED niż nie robić nic z obawy przed błędem.

U małego dziecka elektrody mogą się nie mieścić obok siebie na klatce piersiowej. Wtedy jedną przykleja się z przodu klatki piersiowej, a drugą na plecach, między łopatkami, tak aby elektrody się nie stykały. Ilustracje na elektrodach lub opakowaniu zwykle pokazują właściwy układ.

Końcowa checklista: co zrobić, gdy AED jest już na miejscu

  • Włącz urządzenie natychmiast po przyniesieniu.
  • Odsłoń klatkę piersiową poszkodowanego i szybko osusz ją, jeśli jest mokra.
  • Usuń plaster leczniczy spod planowanego miejsca przyklejenia elektrody.
  • Przyklej elektrody zgodnie z rysunkiem na opakowaniu.
  • Jeśli na klatce piersiowej widoczny jest rozrusznik lub inny implant, przyklej elektrodę kilka centymetrów obok niego.
  • Wznów uciski klatki piersiowej tak szybko, jak to możliwe po przygotowaniu elektrod.
  • Wykonuj polecenia AED, nie próbując samodzielnie oceniać rytmu serca.
  • Gdy AED nie zaleca wyładowania, natychmiast kontynuuj RKO.
  • Po wyładowaniu również od razu wróć do ucisków, jeśli urządzenie nie poleci inaczej.
  • Pozostaw AED włączone i elektrody przyklejone do czasu przejęcia poszkodowanego przez ratowników.

Błąd siódmy: rezygnacja z AED z powodu ciąży, biżuterii albo widocznych obrażeń

Ciąża nie jest przeciwwskazaniem do użycia AED

Jeżeli ciężarna kobieta jest nieprzytomna i nie oddycha prawidłowo, należy prowadzić działania ratunkowe tak samo zdecydowanie jak u każdej innej osoby dorosłej. Ratowanie życia matki jest jednocześnie najlepszą szansą dla dziecka.

Nie należy odkładać użycia AED tylko dlatego, że poszkodowana jest w zaawansowanej ciąży. Elektrody przykleja się w standardowych miejscach, zgodnie z rysunkiem. Przy większym brzuchu można, o ile są dostępne dodatkowe osoby, delikatnie odchylić go nieco na lewy bok podczas RKO, ale nie może to opóźniać ucisków ani użycia urządzenia.

Kolczyki i metalowa biżuteria zwykle nie wymagają zdejmowania

Łańcuszek, kolczyki, zegarek czy pierścionki nie są powodem do rezygnacji z AED. Nie trzeba tracić czasu na zdejmowanie biżuterii z całego ciała. Wyjątkiem jest sytuacja, w której duży metalowy element znajduje się dokładnie pod planowanym miejscem elektrody albo uniemożliwia jej przyklejenie.

Podobnie postępuje się przy kolczykach w okolicy klatki piersiowej. Jeśli elektroda może zostać naklejona obok nich i dobrze przylega do skóry, nie ma potrzeby ich wyjmowania. Najważniejsze jest pewne przyklejenie elektrod w układzie pokazanym przez producenta.

Widoczny uraz nie oznacza, że serce nie może zatrzymać się nagle

Osoba po upadku, wypadku komunikacyjnym lub porażeniu prądem może wymagać RKO i użycia AED. Nie należy zakładać, że skoro przyczyną zdarzenia był uraz, urządzenie nie będzie potrzebne.

Jeżeli na klatce piersiowej są rany, opatrunki albo krew, trzeba wybrać możliwie najbliższe miejsce z odsłoniętą skórą, które pozwoli przykleić elektrodę zgodnie z jej schematem. Nie należy umieszczać elektrody bezpośrednio na dużej ranie, ale również nie wolno długo szukać idealnego miejsca.

Błąd ósmy: ignorowanie zagrożeń, które mogą dotyczyć także ratownika

Najpierw usuń bezpośrednie niebezpieczeństwo

AED nie powinien być używany w miejscu, w którym ratownik może zostać potrącony przez samochód, porażony prądem albo narażony na ogień i wybuch. Przykładem jest poszkodowany leżący na jezdni, obok uszkodzonego przewodu elektrycznego lub w pobliżu rozlanego paliwa.

Lepsze rozwiązanie to szybkie przeniesienie poszkodowanego poza strefę bezpośredniego zagrożenia, jeśli można to zrobić bez nadmiernego ryzyka. Nie chodzi o szukanie wygodniejszego miejsca, lecz o uniknięcie sytuacji, w której kolejne osoby stają się poszkodowanymi.

Nie używaj AED w atmosferze łatwopalnych gazów

W pobliżu tlenu medycznego, rozlanego paliwa, rozpuszczalników albo innych łatwopalnych substancji trzeba zachować szczególną ostrożność. Jeżeli źródło zagrożenia znajduje się tuż przy klatce piersiowej poszkodowanego, należy je odsunąć lub odciąć dopływ, o ile jest to możliwe i bezpieczne.

Nie oznacza to, że należy wstrzymywać pomoc z powodu samej obecności karetki, butli z tlenem czy sprzętu medycznego. Problemem jest przede wszystkim bezpośrednie nagromadzenie łatwopalnego gazu lub cieczy przy miejscu użycia AED.

Po przekazaniu poszkodowanego ratownikom

Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego przekaż krótko najważniejsze informacje: kiedy zauważono utratę przytomności, jak długo trwało RKO, czy AED zalecił wyładowanie oraz czy stan poszkodowanego zmieniał się w trakcie działań. Nie trzeba pamiętać wszystkiego idealnie. Nawet przybliżona informacja może pomóc ratownikom.

Jeżeli użyte AED znajduje się w szkole, firmie, galerii lub innym obiekcie, warto później zgłosić jego użycie administratorowi albo ochronie. Urządzenie może wymagać wymiany elektrod, baterii lub kontroli technicznej, aby było gotowe dla kolejnej osoby potrzebującej pomocy.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy osoba bez szkolenia może użyć defibrylatora AED?

Tak. AED jest przeznaczony także dla świadków zdarzenia. Urządzenie wydaje polecenia głosowe i samo analizuje rytm serca, dlatego należy postępować zgodnie z jego komunikatami.

Czy AED może porazić ratownika?

Ryzyko jest bardzo małe, jeśli podczas analizy rytmu i wyładowania nikt nie dotyka poszkodowanego. Przed wyładowaniem trzeba głośno polecić wszystkim odsunięcie się.

Kiedy należy użyć AED?

AED należy użyć, gdy osoba jest nieprzytomna i nie oddycha prawidłowo. W takiej sytuacji trzeba wezwać pomoc, rozpocząć RKO i podłączyć defibrylator, gdy tylko będzie dostępny.

Czy trzeba przerwać uciski, gdy ktoś przynosi AED?

Nie. Uciski należy kontynuować podczas przygotowywania urządzenia. Przerwę ogranicza się do czasu niezbędnego do przyklejenia elektrod i analizy rytmu przez AED.

Co zrobić, gdy nie można znaleźć AED?

Należy wezwać pomoc pod numerem 112 lub 999, rozpocząć RKO i stosować się do poleceń dyspozytora. Nie wolno długo szukać urządzenia kosztem przerwania ucisków.

Czy AED stosuje się podczas każdych drgawek lub omdlenia?

Nie. Samo omdlenie lub napad drgawek nie jest wskazaniem do użycia AED. Defibrylator stosuje się, gdy po ocenie poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo.

Źródła

Kategorie:Zdrowie i medycyna